zakładki

Click Me Click Me Click Me Click Me

czwartek, 22 maja 2014

• Krucze fiolety dla zielonookich - MAKIJAŻ KROK PO KROKU •

Intensywny. Z innym, niż to dla mnie typowe, cieniowaniem. Przypomina mi kruczy dziób i jest mocno czarny na dolnej powiece - stąd kruk.

Mam nadzieję, że przypadnie do gustu amatorkom mocnych makijaży.
Oto jak go wykonałam:
 1. Powiekę ruchomą pokrywam sypkim, perłowym cieniem w kolorze mocnego różu.
 2. Pędzelkiem ze szpicem i perłowym,  bordo/fioletowym cieniem zaznaczam zewnętrzną część powieki i załamanie,
 3. Puchatym pędzlem rozcieram granice do góry.
 4. Czarną, miękką kredką maluję linię wodną i linię rzęs. Wewnętrzny i zewnętrzny kącik wydłużam.
 5. Rozcieram mocno kredkę, dokładając na zmianę czarnego i fioletowego cienia. Miejcie przy tym lekką rękę i stopniujcie intensywność.
 6. Odrobiną perłowego, miedzianego cienia oprószam pod łukiem brwiowym jeszcze mocniej rozcierając krawędzie. Rozcieranie to klucz w tym makijażu.
7. Na koniec tuszuję górne i dolne rzęsy i doklejam lekkie i długie sztuczne.
 8. Twarz modeluję pudrem do konturowania i rozświetlaczem. Na usta wklepuję szminkę w tej samej tonacji fioletów i róży.


• Twarz: 

Paletka kremowych podkładów Sculpt Series, odcień Fire - Motives
Puder sypki Light - Motives
Paletka do konturowania Contour Kit - Anastasia Beverly Hills

• Brwi:

Kredka do brwi w odcieniu Taupe - Motives
Clear Brow Gel - Anastasia Beverly Hills

• Oczy:

Różowy sypki cień If You Dare - Motives
Czarny i ciemny fioletowy cień z paletki ELEMENTS - Motives
Czarna kredka Onyx - Motives
Miedziany cień Antique Gold - Motives 
Złoty sypki cień She Sparkles - Motives
Klej do brokatu - Motives
Tusz 2000 Calorie - MaxFactor
Rzęsy Pixie Luxe - House Of Lashes
Klej do rzęs Lashfix - Eylure

• Usta:

Szminka Pink Attack - Motives


•••


Dajcie znać czy Wam się podoba i przyda i zapraszam za miesiąc na kolejny tutorial na blogu!

•

Do następnego! :)
K.

wtorek, 6 maja 2014

• Lakiery Rich Color Golden Rose - przegląd pastelowych odcieni na lato •

Jestem pewna, że wśród Was jest wiele fanek tych lakierów, ogólnie tej firmy.  Jak to było w przypadku przeglądu matowych pomadek Golden Rose kolejny raz mam przyjemność przedstawić Wam kilka odcieni, tym razem lakierów do paznokci i kolejny raz się nie zawiodłam.


Pokażę Wam 10 pastelowych odcieni z serii Rich Color, za każdym razem pomalowałam paznokcie dwiema warstwami:
 nr 65 - to jasny miętowy turkus z delikatnymi drobinkami
 nr 70 - to pastelowe zielone jabłuszko
 nr 68 - to rozbielony błękit
 nr 62 - to pastelowy kobalt (jeden z moich faworytów)
 nr 66 - to pastelowy róż,  delikatny, elegancki i najmniej kryjący
 nr 69 - to chłodny, cukierkowy róż z delikatnymi drobinkami
 nr 67 - to ciepły, jasny róż
 nr 63 - to kolejny ciepły róż, ciemniejsza wersja nr 67
 nr 64 - to brzoskwiniowy, ciepły odcień, wpadający nieco w róż
nr 61 - to jasna, ciepła czerwień - mój absolutny faworyt ! 

Pędzelek jest szeroki, wygodny do trzymania i malowania:
Plusy:

• Pojemność - 10,5 ml

• Cena - 6,90 zł

• Opakowanie -  Eleganckie i proste. Plus za prostokątny kształt ułatwiający przechowywanie wieli lakierów obok siebie.

• Wykończenie - Kremowe, w przypadku nr 65 i 69 słabo widoczny jest efekt mienienia się drobinek.

• Zapach - Typowy lakier do paznokci.

• Trwałość - niesamowita ! Testując odcień nr 61 wytrzymał tydzień (!) bez odprysków i starcia mimo wielu prac domowych. Jestem zachwycona trwałością, będę sięgać szczególnie na wyjazdach i wakacjach.

• Konsystencja - Przyjemna, gęsta, niemal żelowa, mam wrażenie, że maluję zagęszczoną galaretką. Taki mocno kryjący sorbet ;)

• Odcienie - chłodne i ciepłe kolory ułatwiają dobranie ich do swojej tonacji skóry w razie takiej ochoty :)

Minusy:

• Mimo zapewnienia producenta, że wystarczy jedna warstwa, nie udało mi się uzyskać intensywnego odcienia jedną warstwą, ale myślę każda z nas maluje dwie warstwy bo po prostu lepiej wygląda.


Podsumowanie:

Są piękne. Piękne i tanie. Kolor nr 61 mnie totalnie zachwycił i polecam go każdej kobiecie za klasyczny, kobiecy odcień i niezwykłą trwałość. Za tą cenę możemy bez wyrzutów sumienia próbować, zmieniać i bawić kolorami tego lata. Świetna jakość w stosunku do ceny.

Polecam.
•••

Dajcie znać czy macie i lubicie te lakiery, które odcienie są Wasze ulubione i czy przyda i podoba Wam się ten post :)

Do kupienia między innymi w sklepie internetowym Golden Rose: http://sklep.goldenrose.pl/art288,rich_color_nail_lacquer,o_grc.html

•
Do kolejnego! :)
K.



czwartek, 24 kwietnia 2014

• Brokatowa kreska - szykowny makijaż na wieczór • ZDJĘCIA KROK PO KROKU •


Wychodząc wieczorem chcemy wyglądać i czuć wyjątkowo.. Ja sama wieczornemu makijażowi poświęcam więcej uwagi, bo warto go dopracować, by dodać sobie extra pewności siebie i świetnie się przy tym bawić. Nie w klubie zaczynam imprezę, ale przed lustrem ;) Zapewne dla Was to też frajda, zatem mam nadzieję, że moja propozycja przypadnie Wam do gustu.

Niby zwykłe przydymione oko, ale dzięki elementowi jasnej przerwy w cieniowaniu w zewnętrznym kąciku, plus gradientowej, brokatowej kresce - przepięknie błyszczy w wieczornych światłach (piękniejszy efekt niż oddają to zdjęcia), wyróżnia się i jw tej wersji kolorystycznej, pięknie podkreśli niebieskie oczy.

Zapraszam do nauki i odtworzenia na sobie!

 Powiekę ruchomą pomalowałam brązową, miękką kredką.
 Dolną powiekę zaznaczyłam tą samą kredką i wyciągnęłam kształt na zewnątrz, tworząc przerwę pomiędzy.
 Zagruntowałam kredkę ciepłym, średnim, matowym brązem, rozcierając mocno krawędzie do góry i na zewnątrz.
Brokatową kreskę (brokat sypki zmieszany ze specjalnym żelem do brokatu - możecie użyć gotowego brokatowego eyelinera i/lub zmieszać go z sypkim, wybranego koloru) maluję wzdłuż linii rzęs, najpierw złotym brokatem do połowy oka...
 ...potem zmieniam kolor brokatu na miedziany brąz i wyciągam kreskę na zewnątrz, wzdłuż cieniowania nad przerwą.
Po wyschnięciu brokatu, maluję cienką, wyciągniętą, czarną kreskę, wydłużając ją w wewnętrznym kąciku. Ta kolejność pozwoli uzyskać czystość kresek.
Wewnętrzną część dolnej powieki, do 1/3 długości, rozświetlam złotym, sypkim cieniem.
Linię wodną i odrobinę przerwy w cieniowaniu maluje białą kredką.
 Tuszuję rzęsy i doklejam sztuczne.
Voila!
Twarz modeluję bronzerem i rozświetlaczem, usta maluję jasną, różowo-brzoskwiniową pomadką.

• Twarz: 

Paletka kremowych podkładów Sculpt Series, odcień Fire - Motives
Korektor nr 1.0 - Anastasia Beverly Hills
Puder sypki Light - Motives
Paletka do konturowania Contour Kit - Anastasia Beverly Hills
Rozświetlacz Mary Lou Manizer - The Balm

• Brwi:

Brow Powder w odcieniu Soft Brown - Anastasia Beverly Hills
Brow Fix - Anastasia Beverly Hills
Clear Brow Gel - Anastasia Beverly Hills

• Oczy:

Brązowa kredka Suede - Motives
Brązowy cień Native z paletki ELEMENTS - Motives
Złoty brokat Pot Of Gold - Motives
Miedziany brokat Magic Dust - Motives 
Złoty sypki cień She Sparkles - Motives
Klej do brokatu - Motives
Biała kredka - Topshop
Eyeliner w pisaku Jet Black - Motives
Tusz 2000 Calorie - MaxFactor
Rzęsy Pixie Luxe - House Of Lashes
Klej do rzęs Lashfix - Eylure

• Usta:

Szminka The New Pink - Motives


•••


Dajcie znać czy Wam się podoba i przyda i zapraszam za miesiąc na kolejny tutorial na blogu!

•

Do następnego! :)
K.


sobota, 12 kwietnia 2014

• Makijaż w stylu Kim Kardashian •

Odkąd pojawiła się "na salonach" kobiety zwróciły uwagę na jej charakterystyczny makijaż i na nim skupię swoją i Waszą uwagę w tym poście.


Kierowałam się jej konturowaniem kremowymi podkładami i kontrastowymi pudrami, za które w większości przypadków odpowiedzialny jest jeden z jej wizażystów Mario Dedivanowic. 


Kim ma brązowe oczy i owalną twarz, czego ja nie mam więc podobieństwa się nie dopatrzycie w ogólnym wizerunku, jednak pewne cechy charakterystyczne są zachowane.

Mój makijaż wzorowany prezentuje się w ten sposób:
Użyte kosmetyki:


• Kremowy podkład HD Flawless HD Cream Foundation nr 20. - Artist Of Makeup http://www.artistofmakeup.com/index.php/face/foundation/flawless-hd-cream-foundation-no-20.html
• Puder Luxury Powder Cameo - Ben Nye
• Cień do brwi Brow Duo Powder Dark Brown - Anastasia Beverly Hills ( z palety wosku i cieni do brwi Brow Pro Palette  http://www.anastasia.net/Brow-Pro-Palette.html)
• Żel do brwi Clear Brow Gel - Anastasia Beverly Hills http://www.cultbeauty.co.uk/anastasia-beverly-hills-clear-brow-gel.html
• Połyskujący cień Absolute Eye Shadow nr 420 - Catrice
• Cień Romp - MAC
• Biały rozświetlacz Electric - Chaosmakeup
• Paleta do konturowania Contour Kit - Anastasia Beverly Hills http://www.anastasia.net/Contour-Kit.html
• Tusz EyeRule nr 2 - Ace Of Face http://www.aceofface.pl/product_eyerule2.html
• Rzęsy górne ‚Girl, You Craazy!” - Velour Lashes http://bestmakeup.pl/pl/rzesy/419-velour-lashes-rzesy-z-norek-girl-you-craazy-.html
• Szminka Ravishing - MAC
• Błyszczyk Volume Lip Shine nr 08 Nude - GOSH

Tutorial do makijażu:

Do kolejnego!
K.

sobota, 5 kwietnia 2014

• Rozjaśnianie brwi w domu - moje doświadczenie i przykłady •

Zrobiłam coś, do czego się zabierałam od dawna... Żeby wiedzieć, żeby znać jego plusy i minusy, żeby przekonać się na sobie i móc polecać. A brwi to część twarzy, która jest ogromnie ważna i nie wolno ich zaniedbywać, lub co gorsza - przesadzać z ich modyfikacją.

•••

Rozjaśnione brwi podobają mi się ogromnie na modelkach. Wiele wizażystek rozjaśnia brwi modelkom przy okazji sesji i wybiegów, dzięki czemu uzyskują eteryczny wygląd twarzy, lub, w przypadku ciemnego makijażu - wysunięcie się oczu na pierwszy plan. 

 żródło: Internet

To sprawa mocno indywidualna, nie każda uroda "uniesie" rozjaśnienie brwi, nie każdemu będzie to pasować. Zabierając się za to, trzeba znać umiar. Mówiąc o rozjaśnianiu brwi - mam na myśli subtelną różnicę a nie wybielenie włosków a'la albinos/chora osoba. To właśnie te subtelne różnice odcieni, koloru i kształtu nadają twarzy największe zmiany i dają najlepszy efekt. Przeginanie w każdą stronę nigdy nie jest dobre. Umiar.

Przykłady złych decyzji i przesadnego wybielenia brwi wśród celebrytów:
źródło: Internet

Przykłady poprawy wizerunku (odmłodzenia), dzięki rozjaśnieniu włosów i brwi:
żródło: Internet

Natura obdarzyła nas takim kolorem brwi, jakie pasują do naszych włosów, i jeśli zachowujemy naturalny kolor włosów, to i brwi nie powinnyśmy ruszać. jednak w dzisiejszych czasach wiele z nas farbuje włosy i jeśli decydujecie się je rozjaśniać - brwi również powinny mieć odpowiedni odcień, inaczej będziemy mieć do czynienia z konfliktem kontrastu = postarzeniem, ciężkością, nienaturalnością. Szczególnie u osób z jasną cerą.


Przykłady:
żródło: Internet

Są jednak osoby, którym pasuje tego typu kontrast. Osoby z egzotycznym typem urody jak Rita Ora:
W tym wypadku dużo daje fakt, że Rita często maluje usta na czerwono, jednak bez akcentu na usta nie wygląda to już tak dobrze:
Wygląda to też dobrze u Beyonce:
żródło: Internet

Jak widzicie cienka jest linia między estetyką a kiczem, jednak rozumiejąc ten temat i biorąc przykład ze zdjęć powyżej, możecie odmienić swoją twarz na lepsze, jeśli farbujecie włosy/rozjaśniacie.

•••

Ja natomiast poszłam w ciemno - wyszukałam w drogerii krem do rozjaśniania włosków na twarzy, w tym brwi (UK - Boots - dział z depilacją).

cena: £4,39

W środku znajdują się dwa opakowania: kremu i proszku, które mieszamy ze sobą w odpowiednik proporcjach załączoną szpatułką z załączonym plastykowym talerzyku.

Opakowanie 30 ml powinno wystarczyć na wiele użyć. Jednak dostępne są też opakowania 125ml, jeśli używamy go do wybielania ciemnych włosków na twarzy: wąsik, broda, policzki.

Zapewne znajdziecie bez problemu odpowiednik w Polsce.

Jest niezwykle delikatny i łatwy w użyciu. Oto jak wyglądał proces u mnie:
Przed: moje naturalne brwi.
Nałożyłam miksturę przy pomocy czystej szczoteczki z tuszu, przeczesując włosku do góry. Nie chciałam ładować kremu na całość, bo bałam się pustego, jednolitego efektu. Można powiedzieć, że zrobiłam balejaż na brwiach ;)

Po 7 minutach starłam krem i ku mojemu uradowaniu, brwi nawet nie miały rudego odcienia :P

Po wypełnieniu pomadą do brwi w odcieniu Blonde:

A tutaj porównałam swoje makijaże przed i po rozjaśnieniu brwi:

Subtelna różnica, ale widoczna. Podoba mi się, odświeżenie twarzy w sam raz na wiosnę, tym bardziej, że planuję bardziej rozjaśnić włosy. 

•••
Czuje się pod kontrolą tego, co dzieje się z moją twarzą, znając preparaty i metody które pomagają mi osiągać różne efekty w zależności na co mam ochotę. I jest to świetne uczucie. Wiele z Was zapewne napisze mi, że woli mnie w ciemniejszych brwiach i pewnie - co człowiek to gust, jednak nie robię nic nieodwracalnego i fajnie coś zmienić. 

Dajcie mi znać, czy post okazał się dla Was pomocny i czy macie zamiar, bądź czy już rozjaśniałyście swoje brwi.


••
Do kolejnego!
K.